Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3217
Stary 23.11.2009, 20:02
pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
W takim razie nie mamy o czym mówić. Ja, i wielu moich znajomych mamy po prostu bardziej emocjonalne podejście do klubu, który jest dla nas bardzo ważną, jeśli nie najważniejszą, częścią życia. Cóż, to rozmemłanie i zmiękczenie (bo dla wielu Wisła to rozrywka na weekend, a wtopa w derbach to tak właściwie nie jest problem, bo przecież jest kryzys na świecie itp.) kibiców na całym świecie niestety dotarło też do nas. A szkoda.

Nie, nie chciałem Cię ukłuć. Po prostu się z Ciebie śmiałem.



A, no i po burzy to raczej Słońce wychodzi zza chmur, a nie przychodzi dzień, bo co jeśli burza była w dzień i skończyła się wieczorem? Ale możesz nie znać słów tej piosenki, nie jestem zaskoczony.
Nie każdy lubi i zna Budkę Suflera - a dopingu Śląska nie znam. Też żałuje.

Chciałeś powiedzieć tak - nie chcę Cię ukłuć ale jestem lepszym kibicem niż Ty bo byłem w Sosnowcu i dlatego mam "moralne" prawo wszystkich jebać co nie byli i z nich się śmiać.

Dla mnie Wisła to nie jest rozrywka weekendowa... ale po II lidze problemy takie jakie dziś mamy, po żenadzie z 1993 roku... (obyśmy mieli zawsze takie problemy z Naszą Wisłą że walczy o MP i zastanawiamy się ten trener czy inny )
Bo kiedyś nadejdą gorsze czasy i część "kibiców" odbije, ale część tych "prawdziwych" też odbije (przerzutów)... w końcu dla kogo jest adresowana flaga wierność? Nie dla pikników trybunowy prawdziwy kibicu. Życie weryfikuje bardziej niż forumowe deklaracje. Dla mnie Wisła to kawałek Krakowa na "mazowieckiej" emigracji I nie uważam (żeby nie było) siebie za lepszego kibica niż Ty. Szanuję To że jeździsz do Sosnowca. Ja jak jestem w Krakowie jestem na meczu Wisły, przyznaje do Sosnowca nie ma już siły jeździć.

Ale zarówno z pikników jak i z takich fanatyków nie śmieje się, każdy kibicuje na ile ma siłę. Jeśli polepszy ci to samopoczucie po przegranych derbach to śmiej się do woli
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 23.11.2009 o godz. 20:05.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...