royalmichael napisał(a):

Jop, Diaz, Łobodziński - trzy grzechy główne Wisły
Jak przychodził Jop to myślałem "super, w razie czego trzeci obrońca, na tych ogórów z ligi wystarczy". Teraz wiem jak bardzo się myliłem On przegrywa pojedynki nawet z amatorami...
Łobodziński- Puchar Polski został wymyślony specjalnie dla niego. Żeby w meczach z amatorami mógł wreszcie coś strzelić. Ten w porównaniu do Jopa to na tle np takiej Bytovii wygląda już ciut lepiej, ale czy o to chodzi? w lidze.. eh szkoda gadać
Diaz- niewyobrażalna ilość strat, ogromna ilość fauli i te jego głupie kiwki w środku pola. Udają się raz na dziesięć, w pozostałych 9 przypadkach albo strata i otwarcie rywalowi drogi do bramki albo faul. A te jego dośrodkowania czy strzały.. w sumie ciężko to nazwać czymkolwiek, w każdym razie te zagrywki wołają o pomstę do nieba.
Z Jopem pomęczymy się jeszcze ponad pół roku. A Łobodziński i Diaz do kiedy mają kontrakty?
|
Jopa odsunal bym od Wisly juz dzisiaj ,i wyrzucil do Mlodej.
To co robi ,jak sie ustawia ,jak sie daje wyprzedzać ,jak jest niepewny ....gorzej niz liga okręgowa.
jego zawalone gole w najwaznisjzych meczach .........
niewiem dlaczego ale on mi sie po tej wczorajszej kompromitacji w oczy rzucil najbardziej.
sandomingo napisał(a):

Kopaczom trzeba okazać totalną obojętność, całkowity zwis.
Puste trybuny na kolejnych meczach do odwołania.
Nikogo wokół siatki na boisku treningowym podczas ich towarzyskich spotkań zwanych treningami.
Koniec przywilejów w knajpach.
To ich zaboli, bo przecież oni ubwielbiają takie życie.
I niech nikt nie pisze że na mecze jeździ dopingować Wisłę a nie kopaczy.
Kibicujmy Wiśle ale na meczach koszykarek, siatkarek czy koszykarzy.
Nadkomplet na koszykówce czy siatkówce a puste trybuny podczas występów pseudogwiazdek.
Może to da komuś do myślenia?
I nie dajmy się nabierać na kolejne żałosne tłumaczenia piłkarzyków i ich treneiros
|
swięte słowa
koniec z "nic sie nie stalo" ,koniec z dobrym tatusiem Skorżą
skoro pilkarzyki tego nie zrozumieli ,to mają problem .i napewno to odczują