Jop, Diaz, Łobodziński - trzy grzechy główne Wisły
Jak przychodził Jop to myślałem "super, w razie czego trzeci obrońca, na tych ogórów z ligi wystarczy". Teraz wiem jak bardzo się myliłem

On przegrywa pojedynki nawet z amatorami...
Łobodziński- Puchar Polski został wymyślony specjalnie dla niego. Żeby w meczach z amatorami mógł wreszcie coś strzelić. Ten w porównaniu do Jopa to na tle np takiej Bytovii wygląda już ciut lepiej, ale czy o to chodzi? w lidze.. eh szkoda gadać
Diaz- niewyobrażalna ilość strat, ogromna ilość fauli i te jego głupie kiwki w środku pola. Udają się raz na dziesięć, w pozostałych 9 przypadkach albo strata i otwarcie rywalowi drogi do bramki albo faul. A te jego dośrodkowania czy strzały.. w sumie ciężko to nazwać czymkolwiek, w każdym razie te zagrywki wołają o pomstę do nieba.
Z Jopem pomęczymy się jeszcze ponad pół roku. A Łobodziński i Diaz do kiedy mają kontrakty?