1q2 napisał(a):

Takie dno jak gramy to pamiętam jedynie z 2 ligi naście lat temu - tylko wtedy cała drużyna zarabiała tyle co jeden nasz gwiazdor dziś.
Tak, kontuzje,obiektywnie przeciętny skład itp to jest wytłumaczenie, ale wytłumaczenie porażek z średniakami europejskimi , natomiast na takie dno jakie gramy od półtora roku(i to gdy nie było kontuzji i gdy pole manewru było o wiele większe) to wd mnie żadnego usprawiedliwienia nie ma.
|
Bo slodzenie naszym grajkom i opowiadanie jakimi to nie są nadziejami dla Polskiej pilki i jakie ich kariery czekają oraz duza ilosc zer po jedynce comiesiac na koncie komplenie rozj***la ten zespół.
To mi przypomnia jaka zbieranine ludzi ktorzy niby cos chcą ,ale i tak wychodzi ze w glowach mają zabawe ,modne ciuchy ,kluby i oglólnie ich zycie to sielanka.Nie są zaangazowani tak w ten klub.
Ilu mamy krakusow ,ludzi zwiazanych nawet z tym miastem>
ilu mamy wychowankow
ilu mamy takich ktorzy za Wisle dali by cos od siebie a nie tylko pobierali on niej pensje.

?
To boli najbardziej ,nawet kij ten wynik i te porazki ,Wisla nie dzis dzien nie ma "swoich" i to jest dramatyczne.
Pilkarze tacy wiec ,nie zwiazani z klubem nie liczą sie ze az tak kibicom ciezko bylo przełknać cios jakim byla Levadia ,oraz nastepne zakonczone nazwą Cracovia.
Nie liczą sie bo ich za rok,dwa trzy....tu nie bedzie.Wypłyną z tej złej Wisly w ktorej musza sie kisić a przeciez mogli by nic nie robic,zarabiac x4 i siedziec na trybunach Udniese czy innego Fulham.
mentalnie jestemy w dupie wiec automatycznie przeklada sie to na podejscie do innych spraw.
My kibice emocjonalnie zwiazani z tym Klubem to zrozumiemy,Jop,Lobodzinski czy Diaz juz niekoniecznie.