|
Akurat Jirsak byl jasniejsza postacia na boisku. Jesli juz bylo jakies zagrozenie i poczatek akcji ofensywnej to w wiekszosci zaczynalo sie od niego.
Po nim po prostu widac, ze nie uczyl sie pilki w Polsce. I nawet jesli nie jest w najwyzszej formie to ponizej pewnego poziomu umiejetnosci nie zejdzie. Wie co to znaczy przyjac pilke, podac, uderzyc. Innymi slowy - ma umiejetnosci techniczne na calkiem dobrym poziomie. Na tle naszej ligi wydaje sie brylantowym technikiem, ale tu malo kto umie przyjac pilke na jeden raz. Jego po prostu tego nauczono, na rownych jak stol boiskach, kiedy byla na to pora.Nie biegal po gorach, lasach i dolinach, bo jakis trener mial ambicje zrobic z niego atlete, aby wygrac nic nie znaczacy turniej do lat 13.
Jeszcze a propos Skorzy. Stale fragmenty gry.. To tez jest jakas jego porazka. Obecnie taktyka rzutow roznych jest najzwyczajniej prymitywna i przypomina mi ta z podworka. Czyli wrzucamy pilke na tego, ktory najlepiej gra glowa. Wszyscy juz to dawno wiedza i Marcelo jest dokladnie kryty.
Ktos tu tez wspomnial o trenerze z Polski. To by byla makabra. Juz dosc mielismy swiadectw co prezentuje soba "polsa mysl szkoleniowa" i chyba wystarczy. Niech sie panowie kisza w swoim gronie w pzpnach, ligowych przecietniakach i reprezentacjach typu U23.
Zmiana Skorzy ma sens jak przyjdzie tu dobry trener z zagranicy. Ew. jakis mlody, zdolny na dorobku. Jak kiedys Petrescu albo Bakero w Polonii.
Nie ma sie co oszukiwac, nasza pilka i ta zachodnia to sa dwa rozne swiaty. Hiszpan w Polonii odrazu zlapal sie za glowe jak zobaczyl ustawienie, taktyke w jakiej druzyna grala do tej pory. Oni to odrazu wychwyca, bo cale zycie spedzili w pilce noznej z prawdziwego zdarzenia. Dlatego to jest jedyna sluszna droga moim zdaniem. Tylko, ze wtedy trzeba jakiemukolwiek trenerowi z zagranicy 2-3 lata spokojnej pracy niezaleznie od wynikow w 1 sezonie (wiadomo czas na poznanie ligi, aklimatyzacje, jezyk itd).
|