Markus napisał(a):

|
To bardzo trafna diagnoza. Nasi piłkarze, podobnie zresztą jak piłkarze innych polskich klubów, są dramatycznie słabi w ofensywie i marnie wyszkoleni. Technicznie to są zera. Wystarczy jakikolwiek dobrze zorganizowany w tylach, ambitny i agresywny rywal, nawet równie surowy technicznie, a już mają cieżkie problemy ze stwarzaniem sytuacji strzeleckich. A jeśli jeszcze do tego są rozleniwieni, niewiele robią na treningach, trenując sobie lekko i przyjemnie, urządzają ostracyzm w stosunku do coachów probujących zagonić ich do hard worku, a myślami krążą po Słowenii, czy jakichś zagranicznych klubach typu Fulham, a nie po boisku, efekty nie mogą być inne od tych, ktorych doświadczamy.
|
trzeba jednak zauwazyc, ze kontuzjowany jest/byl Gargula, Boguski oraz Sobolewski. Gdyby ci zawodnicy byli zdrowi to automatycznie tworzyliby konkurencje. Maly moglby rywalizowac na prawym lub lewym skrzydle razem z Cwielongiem. naciskaliby na Lobodzinskiego i Kirma. Zdrowy singlar dlaby mozliwosc probowania Alvareza na skrzydle a zdrowy Sobol nie tylko wzmocnilby srodek pola lecz rowniez wypchnalby Diaza na lewa strone zeby rywalizowal z bezproduktynym i popelniajacym bledy Brozkiem.
Do tego dochodzi zdrowy Glowa.
W****iony jestem maksymalnie, ale to uczucie nie moze przeslonic pewnego obiektywnego spojrzenia na sytuacje kadrowa.
Oczywiscie w dlaszym ciagu uwazam, ze Cracovie obecny sklad powinien pokonac z palcem w dupie.