Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#610
Stary 23.11.2009, 13:50
Arked napisał(a):Wyświetl post
Całe to gadanie o braku woli walki i zaangażowania to zwyczajne pieprzenie. Nasza drużyna jest bardzo słaba ofensywnie i wiemy to od dawna. Ostatnio strzelaliśmy dużo bramek za Kasperczaka. Obecni zawodnicy choćby gryźli trawę przez 90 minut nigdy przekroczą pewnego poziomu. Skoro potrzebują 20 strzałów na bramkę żeby strzelić 1-2 gole to jak możemy liczyć na zwycięstwa w meczach gdy sytuacja jest znacznie mniej? Jak możemy liczyć na dobrą grę z przodu skoro naszym jedynym rezerwowym wariantem ofensywnym jest Ćwielong.

Nasi gracze ofensywnie nie są wystarczająco dobrzy. W dodatku jest ich za mało, co powoduje że muszą grać zawodnicy zupełnie bez formy i z kontuzjami. O złym wpływie braku rywalizacji na formę już nawet nie wspomnę. Dajmy sobie spokój z powtarzaniem cały czas tych samych sloganów o braku profesjonalizmu, lenistwie, braku zaangażowania itp. Powód naszych porażek w najważniejszych meczach jest prosty: zupełny brak jakości w grze ofensywnej spowodowany za słabą i zbyt wąską kadrą.
To bardzo trafna diagnoza. Nasi piłkarze, podobnie zresztą jak piłkarze innych polskich klubów, są dramatycznie słabi w ofensywie i marnie wyszkoleni. Technicznie to są zera. Wystarczy jakikolwiek dobrze zorganizowany w tylach, ambitny i agresywny rywal, nawet równie surowy technicznie, a już mają cieżkie problemy ze stwarzaniem sytuacji strzeleckich. A jeśli jeszcze do tego są rozleniwieni, niewiele robią na treningach, trenując sobie lekko i przyjemnie, urządzają ostracyzm w stosunku do coachów probujących zagonić ich do hard worku, a myślami krążą po Słowenii, czy jakichś zagranicznych klubach typu Fulham, a nie po boisku, efekty nie mogą być inne od tych, ktorych doświadczamy.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"