|
Po prostu mamy lekką zapaść fizyczną, nie mamy takiej szybkości jak na początku. Tu brakuje sekundy, tu lekko za późno i już gra inaczej wygląda.
Do tego dochodzą kontuzję.
Druga sprawa M. Skorża postawił sobie wysokie wymagania poprzednimi sezonami. Już wszyscy zapomnieli gdy za Okuki byle Zagłębie robiło z naszą obroną co chciało. Nie istnieliśmy, przeciwnik był dużo lepszy. W co trzecim meczu byliśmy gorszym zespołem(nie chodzi o wynik).
W ilu meczach za Skorży byliśmy gorsi od przeciwnika(Barcelona, Lech pamiętny mecz). W dwóch na 3 lata. W pozostałych meczach nigdy zupełnie nie odstawaliśmy od przeciwnika. Teraz przegrywamy ale czy jesteśmy gorsi na boisku. Niestety mamy kryzys fizyczny i to się przekłada na wyniki.
Na minus Skorży.
Mam wrażenia jakby ostatnio Skorża trochę stracił zapał do tej pracy. Trochę to inaczej wygląda, ostatnio też jakieś głupie wypowiedzi(rozpracowywanie przeciwników jest nie etyczne, noż kur.wa) co na początku jego pracy wydawało się nie do pomyślenia.
Ostatnio edytowane przez -Goral- : 23.11.2009 o godz. 12:10.
|