|
Trudno było taką przegraną przewidzieć po kilkudziesięciu latach wygranych i to akurat z najsłabszą chyba od lat Cracovią, co nie tylko mnie zaskoczyło. Za Skorży, nie tylko z Pasami pękła pewna passa Wisły a w pucharach zaliczyliśmy kompromitacje 103 lecia klubu. Ale także po raz trzeci z rzędu mamy szansę na mistrza za tego samego Skorży, gdyż przynajmniej do następnej kolejki, nadal mamy lidera tabeli. Cupiał ile razy odwiedził ostatnio stadion, tyle razy zaliczył od piłkarzy i trenera w policzek z otwartej. Przyjął to po męsku. My musimy przyjąć dzisiejszą przegraną tak samo, choć boli nas po raz pierwszy, właśnie tak samo jak Cupiała Levadia. Nadużywane słowa " Przepraszam " lub " Rehabilitacja " z uwagi na cykliczność ich występowania wśród wielu obecnych piłkarzy Wisły, nie są już przez nikogo akceptowalne. Niestety piłkarze po raz pierwszy zlekceważyli także i nas. Myślę, że tegoroczne Levadia i Cracovia, nie były przeszkodami dla Wisły nie do pokonania, tylko czegoś tu zabrakło lub czegoś było za dużo. Lech i Legia zresztą także. Wymowny dość dla mnie, jest remis z Bytomiem, gdyż tam także mieliśmy coś ważnego do stracenia i straciliśmy. Myślę, że tym razem Cupiał musi zimą zareagować pozytywnie, żeby Wiśle i sobie przywrócić godność oraz autorytet i oddalić mylne wyobrażenie piłkarzy, że go już na to nie stać.
Ps. lucekj
czep się piłkarzy i trenera lub kogo tam chcesz i wreszcie się ode mnie odstosunkuj, bo to już ociera się o maniakalność wręcz.
Ostatnio edytowane przez kot : 23.11.2009 o godz. 01:31.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|