Co może Skorża zrobić? Postawić na młodych zawodników, pokazać że próbuje coś zmienić, wsadzić w podstawowym Burligę, Leszczaka i kilku innych, którzy przynajmniej by zapierdalali w takim meczu na 100%, a może wtedy taki Małecki, Kirm, Łobodziński czy zwłaszcza Diaz by sobie uświadomili, że żeby grać w 11 trzeba zapierdalać na treningach. A nie, że Diaz przylatuje z Kostaryki dzień przed meczem, i jest w składzie.
Patrząc na naszą formę i strzelecką niemoc, to tej chwili Wisłę jest w stanie pokonać każdy zespół w naszej lidze, który zagra agresywnie, mało tego myślę, że nawet zespoły z 1 ligi mogły by dać rade.
Tak słabi nie byliśmy od lipca 2007 kiedy Skorża został trenerem, a to, że jesteśmy w tej chwili liderem rozgrywek świadczy tylko o słabości tej ligi.
DNO!