|
Po raz kolejny już nie byliśmy zespołem gorszym, a przegraliśmy – złościł się po końcowym gwizdku Paweł Brożek.
Tego się spodziewałem. Czysta hipokryzja i prymitywne, żałosne próby ratowania tyłka. Taki bajer mogą już chyba tylko łyknąc początkujący "redaktorzy" z "gazety" Fakt.
Albo się coś kopczaowi porąbało albo mówi o innym meczu...
|