morgenes napisał(a):

|
Niestety, ale to Ty musisz się puknąć w głowę i to bardzo mocno. Patrzysz na czubek nosa, dla Ciebie liczy się tylko mistrzostwo i to jest szczyt Twoich marzeń. Nie widzisz, że drużyna Skorży się stacza, nie widzisz, że z taką grą nie ma szans w Europie, nie widzisz, że w przyszłym roku czeka nas następna kompromitacja. Masz gdzieś emocje i uczucia kibiców, dla których porażka z Legią, Lechem czy Cracovią to coś osobistego. Nie rozumiesz, że tylko stawiając sobie wyższe cele jesteś w stanie osiągnąć te pośrednie.
|
Oczywiście, że liczy się tylko i wyłącznie mistrzostwo. Naiwny jesteś jeśli sądzisz, że z innym trenerem podbijemy Europę. Ilu już było trenerów w Wiśle w ostatnich latach ? Pewnie ponad 10. W tym czasie mieliśmy dwa epizody w pucharach. Pierwszy dzięki krzywej murawie, drugi dzięki rykoszetowi. Myślisz, że przyjdzie jakiś gość i nagle nasi piłkarze nauczą się przyjmować i podawać piłkę, trafiać do bramki z metra, bronić, itp ? Ja już nie mam żadnych złudzeń więc cięszę się z tego co jest, czyli kolekcjonowania kolejnych tytułów. I osobisćie mam w dupie przegrane z Amiką, Legią, Cracovią czy inną Odrą jeśli faktycznie ten tyłuł zdobędziemy.
Rok temu z Amiką u siebie doznaliśmy mega kompormitacji, z Legią przegraliśmy, a z Cracovią zremisowaliśmy, do tego porażki ze Śląskiem i Ruchem i kilka remisów. No nie wierze, że do dzisiaj rozpamiętujesz tamte spotkania "bo to coś osobistego", a nie cieszysz się z kolejnego mistrzostwa.
ps. Zawsze możesz się przerzucić na Amikę, podobno grają dobry futbol, do tego mają Lewandowskiego a nie jakiegoś chujowego Brożka. To, że od 1000 lat idą na majstra, to szczegół.