|
wg mnie czas Macieja Skorży w Wiśle minął.
nie chodzi o to z kim przegrywamy...chodzi w jakim stylu.
Wisła Skorży wygrywa, gdy gra z drużyną, która czeka na ruch Wisły, broni się. Problemy zaczynają się gdy przeciwnik broni się z głową, czyli jakimkolwiek presingiem.
zauważcie, Levadia, Bytom, Lech, Legia i teraz Cracovia. Wystarczyło, że troche pobiegały, ponaciskały Wiślaków i Ci są bezradni.
Jedynymi akcjami są wrzutki w pole karne, gdzie mamy Brożka i Małeckiego naprzeciw 2 zazwyczaj rosłym stoperom.
Nie widać schematów, akcji w których bierze udział więcej niż 2 zawodników.
do tego dochodzi przygotowanie kondycyjne. Mamy dwóch gości od tego aspektu. Bahra i tego Włocha.
A Cracovia dziś wyglądała znacznie lepiej pod tym względem. To ja nie rozumiem jak to możliwe.
dodatkowe irytuje mnie schematyczność Skorży w decyzjach. Przed każdym meczem można śmiało obstawiać że ok 60min za Łobodzińskiego wejdzie Ćwielong. I nie ważne jak gra Łobo, Małecki, Brożek, Kirm...i tak zejdzie Wojtek.
obyśmy byli liderem z choćby 1 pkt przewagi przed przerwą zimową.
|