Wyświetl pojedynczy post
Arturo
Member
 
Od: 02.2004
Skąd: Zawiercie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#410
Stary 22.11.2009, 20:22
Po ochłonięciu muszę stwierdzić, że niestety prędzej czy później to się musiało stać. Największą (piszę to bez przesady) bronią Wisły jest Reymonta. Pamiętacie zeszły sezon? Poza Krakowem to Wiślacy wygrali chyba ze 4 mecze (nie licząć tej serii z końcówki sezonu). Uważam, że początek sezonu był "ponad" ich aktualną dyspozycję i umiejętności.
A w dodatku to nasza Wisła jest coraz słabsza z roku na rok (na szczęście cała liga też i jakoś egzystujemy). W tym meczu zabrakło, z winy zarządu oraz z kontuzji - Baszcza, Głowy, Kokoszki(wiem, też go nie chcę), Zieńczuka, Kosowskiego, Paulisty, Sobolewskiego; doliczmy do tego grających, ale z urazami Brożka i Boguskiego oraz Gargułę, który gdyby był zdrowy byłby najlepszym naszym piłkarzem.

Co do Skorży to mam żal o totalny brak rotacji. Nasi piłkarze to lenie, którym więcej niż pewnego placu co tydzień i pensji na koncie nie trzeba. Jestem pewien, że Leszczak czy Burliga gorzej od Łobo nie zagrają, a na pewno będą robić wszystko aby swoje "5 minut" wykorzystać (zwracam też uwagę, że większe wykorzystanie młodzieży w innych klubach (Lech, Legia) wynika przede wszystkim z tego, że u nich jeszcze mniej jest wartościowych piłkarzy na ławce).

Ale jest pewne usprawiedliwienie dla Skorży - a mianowicie presja wyniku. Wisła gra prosto, ale do zeszłego miesiąca było to szalenie skuteczne. Chcemy grać szybko środkiem to po pierwsze trzeba wyrzucić Diaza, i kto wtedy - Cantoro? Jeszcze gorzej. Jirsak + Boguski/Garguła - tylko gdy trzeba odrabiać.
Chcę, żeby Skorża został, o ile wyciągnie prawidłowe wnioski z tych meczów. Lepszego kandydata nie widać, a ostatnią karuzelę trenerską przypłaciliśmy 8 miejscem. Wiosną, gdy się wszyscy dokurują (nie widzę szans na transfery) ma być szybki, efektowny marsz po koronę mistrzowską.
Visca el Barça!