|
Kolejna porażka, bolesne. Porażka z takim przeciwnikiem boli wielokrotnie bardziej. Jednak jest rzecz która boli o wiele bardziej od samej porażki - styl gry. Przegrywamy, walcząc, przysłowiowo gryząc trawę, zostawiając wszelakie siły na boisku, pokazując pełnie swoich umiejętności, i przegrywamy, ok ukłuje ale będziemy wiedzieć że piłkarze zrobili wszystko co w ich mocy lecz przeciwnik był lepszy, sprytniejszy, cóż zdaża się, ale jak się ogląda to co wyrabiają Ci ludzie w Naszych Barwach na boisku to człowieka po prostu szlag jasny trafia, i tu nie ma przebaczenia. Od dłuższego czasu Nasi grajkowie nie wykazują żadnego pomysłu na gre, żadnych ambicji ( poza przebłyskami jednostek od czasu do czasu ), nie potrafią sklecić porządnie akcji czy to kontry czy ataku pozycyjnego. Wisła w tym momencie nie prezentuje żadnego stylu, bo to co oni grają nie można nazwać stylem. Czy zawinił trener, nie wiem, nigdy nie byłem w szatni Wisły, i nie wiem co się tam dzieje, jednak jedno jest pewne, nie dzieje się tam dobrze. Co do piłkarzy, to nie będę oceniał jak kto grał, bo to nie ma sensu. Piłkarze będąc jednostkami powinni tworzyć całość, a zwłaszcza w Wiśle powinni tworzyć taką całość że gdy jedne dwie jednostki mają gorszy dzień to nie wpływa to na styl i jakoś gry, lecz tu większoć jednostek zawodzi, i widać co widać, a niekóre jednostki nawet się do ME nie nadają bo będą psuć młodą krew.
Chciałoby się powiedzieć że gorzej już być nie może, ale lepiej się powstrzymać z takim stwierdzeniem, bo jeszcze chłopaki pokażą na co ich stać i dopiero będzie tragedia. Nam kibicom nie pozostaje w tym momencie nic innego jak mieć nadzieje że będzie lepiej, bo przecież nie raz chłopaki pokazali że mają potencjał żeby grać efektownie i efektywnie.
|