element napisał(a):

Na miejscu działaczy Wisły pomyślałbym o Mili.
Dwa gole i dwie asysty w jednym meczu na 14 kolejek robi swoje.
Takich ludzi nam potrzeba - z charakterem, ambicją i wolą walki.
Który choćby z naszych gwiazdek może się poszczycić takim osiągnięciem?
Już pomijam fakt że rywalizował on z Odrą Wodzisław.
To jeszcze mogę przyjąć na klatę.
Ale że taki Lewandowski na półmetku może przebić magiczną liczbę 10 bramek, a nasi muszą we dwójkę forsować bramy piekła żeby choćby zbliżyć się do tej liczby to jedynie świadczy o poziomie pastwiska zwanym Polską piłką.
Na którym taki Lewandowski - chłopak wart minimum 10 mln euro robi co chce z osobami którzy śmią się nazwać obrońcami, a co gorsza zawodowymi piłkarzami.
A Brożek? jedyne skurcze jakie łapie po meczach to w łokciach od machania rękoma.
Ubzdurało mu się z Fulhamami. A to wszystko przez łysego, który nie chciał przebić ofertę Poznaniaków za Lewandowskiego. Mógł powiedzieć że brakuje 500 zł.
Tylko czekać na kompromitację pt. Levadia 2.
I to przy dobrych wiatrach - bo jeśli Skorża nie pójdzie po rozum do głowy i nie zacznie korzystać z Leszczaków i Janików to o Mistrzostwie będzie można zapomnieć.
I kto wpadł na pomysł żeby w derbach Krakowa grali piłkarze spoza tego miasta?
Pan Franczak ma pełną rację. 50 lat temu tak nie było. Poza tym Wisła i Cracovia muszą ze sobą współpracować.
Jeśli nie zobaczę zdjęć z wspólnego obiadku po derbach to nasunie mi się jedno zdanie - bo to Polska.
|
Gdzie rodzą się tacy malkontenci?