harthausen napisał(a):

Bez tego nie da się żyć, to jest uzależnienie. Przecież najważniejsze, by nasze plemię było najlepsze, przynajmniej na tym naszym małym podwórku
|
Dlatego jutro będę to oglądał. Jednak juz nie będę się oszukiwał,że ktoś może z pracowników Wisły, kopiących piłkę średnio prosto, o zwodach i technice nie wspominając, zaskoczy mnie czymś in plus. A,że in minus to nie wykluczam. In plus byłoby czymś niesamowitym,np przyjęcie w biegu piłki prze Brożka,Małeckiego, Łobodzińskiego. Ehhh, podstawa u piłkarza, podłoga dla zawodowca ale dla nich to sufit, wysoko zawieszony sufit.