jova napisał(a):

|
Problem w tym, że on nie robi nic poza tymi trzema fajnymi podaniami. Równie dobrze moglibyśmy grać w dziesiątkę z Jirsakiem wchodzącym na boisko trzy razy by dać te swoje dogrania. W środku pola potrzebni są zawodnicy, którzy potrafią radzić sobie z presją i lubią być pod grą, a Jirsak odpowiedzialności unika. To nie jest lider zespołu, którym prawdziwy rozgrywający powinien być.
|
Ja tylko przypomne czasy jak ludzie jechali po Szymku, ktory aktualnie jest uwazany za przyklad rozgrywajacego, ze sie platal po boisku, ze nie walczyl, ze sie wywracal, itp. Moze i prawda, ale Szymek potrafil wlasnie dograc 2-3 pily takie ze wystarczylo tylko wpakowac do bramki, a ze mielismy wtedy napastnikow z prawdziwego zdarzenia ktorzy potrafili takie dogrania z zimna krwia wykorzystac to i Szymek mial pelno asyst. Z Jirsakiem jest podobnie, moze nie jest jakos strasznie widoczny na boisku, ale dziwnym trafem zawsze jak wchodzi to zaczynam cos klepac w srodku, a i sam Tomas potrafi rzucic jak juz ktos napisal, ze 2-3 pilki na mecz takie na dolozenie nogi, tylko chlopak ma pecha ze nie mamy juz ani Franka ani Zurawia. No i wszyscy od niego wymagaja ze bedzie co akcje robil takie podanie, co dwie akcje ladowal bomby pod poprzeczke i jeszcze przy tym odbieral kazda pilke i przerywal wiekszosc akcji... Ludzie troszke zluzujcie, bo tacy pilkarze nie kosztuja 700tys. a 30mln...