rafalek napisał(a):

|
A to, że w każdym meczu posyła przynajmniej dwie, trzy piłki prostopadłe takie, że wystarczy w bramkę trafić napastnikom, to jest zawodzenie? Gdyby nie indolencja strzelecka Brożka i Małego Jirsak przez te 4 czy 5 meczów miał już więcej asyst niż Iwański przez cały sezon.
|
Problem w tym, że on nie robi nic poza tymi trzema fajnymi podaniami. Równie dobrze moglibyśmy grać w dziesiątkę z Jirsakiem wchodzącym na boisko trzy razy by dać te swoje dogrania. W środku pola potrzebni są zawodnicy, którzy potrafią radzić sobie z presją i lubią być pod grą, a Jirsak odpowiedzialności unika. To nie jest lider zespołu, którym prawdziwy rozgrywający powinien być.
rozarian napisał(a):

|
Wszyscy ci,którzy są tak emocjonalnie przywiązani do Skorży niech napiszą na czym opierają swoją wiarę,że odbiega on warsztatem szkoleniowym od nędznego poziomu polskiej piłki.Ciągle widzę teksty jakich to mamy słabych piłkarzy,i że świetny Skorża nie może zrealizować swojej wizji zespołu z powodu ich słabości,a tak naprawdę to on idzie w równym szeregu z tymi piłkarzami.Nie jest lepszy,ani gorszy.
|
Oczekujesz, że twoi oponenci będą bronić tez, których nie stawiają?
Jakoś nie zauważyłem ludzi twierdzących, ze Skorża jest tak dobry, że aż wznosi się ponad poziom polskiej piłki.