Gdyby Ruch wygrał dziś , też żadnej tragedii dla nas by nie było. Naszym grajkom potrzebny jest oddech kogokolwiek na plecach, za duża przewaga punktowa widać im w łebkach przewraca i za pewnie się czują.
A jeżeli już ktoś ma być tym pościgowcem, to Ruch najmniej złych emocji wyzwala, by nie rzec same dobre
