Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3171
Stary 21.11.2009, 12:37
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Tak się zastanawiam - co musiałby jeszcze zrobić piłkarz Legii, żeby dostać zasłużoną czerwoną kartkę? Po akcji Radovicia zastanawiam się, czy to w ogóle w naszej lidze możliwe.
Swoją drogą - wychodzą wspólne treningi z Wojtkiem Szalą, oj, wychodzą Największy prostak boiskowy wychował sobie godnego następcę. Zawalił z łokcia i jeszcze nawrzucał sędziemu, że się ośmielił "zółtko" pokazać. Za czerwień, to by pewnie arbiter z liścia dostał...
Legia za tydzień ma cieżki mecz z Bełchatowem, wiec sędziowie pilnowali, aby nie osłabić ich zbytnio. Tak samo Choto powinien dostać ewidentną żółtą kartkę za niesportowe zachowanie i "suples" bez piłki bodajże na Mierzejewskim, ale sędziowie czuwali, by Legii nie zaszkodzić. Astiz kartkę dostał tylko dlatego, że już bardziej ordynarnie w siatkowkę zagrać nie mógł.

Swoją drogą, przed rokiem Boguskiemu przy zielonym stoliku wlepiono "czerwoną kartkę" przed meczem Wisła-Legia po wcześniejszym spotkaniu naszego zespołu (już nie pamiętam z kim), za zagranie, ktorego nie ukarał właściwie sędzia. Teraz sytuacja jest identyczna - na podstawie nagrań C+ wydział dyscypliny (czy raczej wydział "Zwiększania szans Legii i maksymalnego karania Wisły") ma jeszcze dosadniejszy i mniej kontrowersyjny materiał do ukarania zawodnika.

Media tak jak wtedy powinny rozpętać nagonke i presję, aby w imię sprawiedliwości to zrobiono. Gdyby Radović był np: Kirmem, machina byłaby już w toku, a jakby zwał się Marcelo, to procedowanie trwałoby jeszcze krócej, niż uchwalanie ustawy hazardowej.

Ale że nie jest - to cisza. .......ona "warszawka".

PS. Przepraszam za frustrację i nieparlamentarne słowa.
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.11.2009 o godz. 12:44.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując