Grisza1 napisał(a):

|
Jirsak jak dostaje szanse nie zawodzi. Kazdemu moze sie przytrafic slabszy mecz. Gdyby dostawal tyle szans co Łobo to gralby jak z nut. A Jirsak zawiodl tyle razy, ile razy Lobodzinski zagral dobrze. ot, taka mala roznica.
|
Jirsak nie zawodzi?
Non stop i to niemal w każdym meczu, w którym dostaje tą szansę, ze wspomnę tylko na Lewadię i Lecha. W żadnym meczu, w ktorym grał, nie pokazał nic istotnego i nigdy niczym nie olśnił, może poza 2-3 bramkami po strzałach z dystansu przez całe 3 lata. Nie kreuje gry, nie rozgrywa dynamicznie, nie jest mocnym punktem zespołu. Od Marcelo, czy nawet Sobolewskiego dzieli go przepaść.
funkykoval napisał(a):

Hiddinka pewnie pozbawią roli selekcjonera w Rosji, to może jego do Wisły ?
ANi Neeskens ani Littbarski mimo tego, że byli świetnymi piłkarzami, ale jako trenerzy przez klik lat kariery nie zrobili. Dla mnie podobny pozimo co Lothar Mattheus - też świetny piłkarz, ale kariery trenerskiej Beckenbauera nie zrobił.
Sprowadzać faceta z zagranicy tylko, że ma świetne nazwisko (i jest z zagranicy) to głupota i rzucanie kasy w błoto. Od razu odpowiem, że Petrescu przed Wisłą miał doświadczenie z pracy w dobrych klubach rumuńskich, a Neesekns od zakończenia kariery jako trener wielkiej kariery nie zrobił. Sorry za OT.
|
Markowy trener z zagranicy to nie żadne wyrzucenie pieniędzy w błoto, tylko jedyne lekarstwo na walkę z zaściankową mentalnością polskich kopaczy, uzdrowienie krajowego systemu szkolenia, wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań, spojrzenie na piłkę w profesjonalny sposób, bez patologii polskiego futbolowego grajdołka. Ci ludzie wiedzą, jak postępuje sie w zdrowym, profesjonalnym świecie, w przeciwieństwie do przytlaczajacej większości naszych polskich "fachowcow".
Hiddink w Wiśle to byłby kosmos. Niestety, jest to nierealne.