podszywacz napisał(a):

|
No, odważny jesteś, ja godzinę jechałem na Legię bo utknąłem w korku na Nowohuckiej. Żeby zdążyć to miejscami 180 km/h a nocą, nawet autostradą, taka prędkość to była jazda bez trzymanki. Myślałem że już mam po meczu ale zdążyłem. Bezpiecznie 1,5-2 h przed meczem wyjechać. Złapie Cię jakiś czyjś wypadek i dupa blada, nie zdążysz.
|
pisałem o niedzieli. wtedy można szybko "przelecieć"
