Ale jak patrzę po stronach internetowych to jest to totalna masówka, czyli gainery, białka itd. Nie ma niszowych produktów...
Z drugiej strony skoro jeszcze nie ma w Polsce to chyba nie jest to aż taką rewelacją skoro obecnie mamy na rynku 80 (!!!!) marek, a wiodących jakieś 20. Jeśli do tej pory nikt nie miał na to zapotrzebowania, to czemu miałby mieć teraz? No chyba, że to nowości są
I wcale nie jadę po fakcie popularne i znane - tylko sprawdzone i pewne składowo

a to jest różnica.