wolfy napisał(a):

|
Tak, ale do tego czasu dobiliśmy do stu milionów złotych długów, a sukcesy w pucharach mieliśmy znikome (jeden sezon z Parmą i Schalke, które dodatkowo przeżywały poważne kryzysy, odpadliśmy z Lazio, które było wtedy na progu bankructwa). Na dłuższą metę nie dało się tak zarządzać klubem.
|
Niezapomniane są chwile sukcesów pucharowych jakich dokonaliśmy za czasów Kasperczaka i wcześniejszych.
Ale szczerze mówiąc bardziej przemawia do mnie dzisiejszy model zarządzania klubem, dający pewna dozę bezpieczeństwa finansowego, niż ułańskie szarże z lat 90-tych kiedy to zrobiliśmy owe 100 mln długu.
Drużynę mamy teraz słabszą, ale...jakby wszystko wypaliło (wszyscy w formie, brak kontuzji, brak pecha), to szanse na sukces i teraz mamy - i to prawdę mówiąc niewiele mniejsze niż mielibyśmy pogłębiając dziurę budżetową o 20 mln rocznie.