wolfy napisał(a):

|
Tak, ale do tego czasu dobiliśmy do stu milionów złotych długów, a sukcesy w pucharach mieliśmy znikome (jeden sezon z Parmą i Schalke, które dodatkowo przeżywały poważne kryzysy, odpadliśmy z Lazio, które było wtedy na progu bankructwa). Na dłuższą metę nie dało się tak zarządzać klubem.
|
Wiadomo, że sukces został roztrwoniony, ale nie można deprecjonować naszych sukcesów z przed kilku lat! Niech to robią żydy, ale nie my!
To tak w ramach off topa, bo zaczynamy podchodzić tu typowo po polsku do spraw Wisły i zamiast potrafić docenić swoje sukcesy (bo wyeliminowanie Schalke, czy Parmy to sukces nieporównywalnie większy niż tytuł Mistrza w tej bananowej lidze), zaczynamy się zadręczać, że pokonaliśmy rywali będących w kryzysie. Naprawdę mamy prawdziwe zmartwienia i nie potrzebujemy sobie dorabiać urojonych.