flamengista napisał(a):

Tak, z Dawidowskim po pierwszej operacji było dokładnie tak samo. Też coś strzyknęło, więc miał ostrożniej trenować.
My to mamy szczęście do transferów.
|
nie mamy szczęścia do opieki medycznej - wszak wszyscy wiedzą że kolana Dawida były w wiadomym stanie gdy do nas przychodził, a że przeszedł badania... cóż...
i do trenerów: Gargułę Skorża wykończy jak Niedzielana. Nie da mu czasu na spokojne trenowanie i spokojne wchodzenie do 18 tylko będzie go zarzynał.
Pytanie po kiego grzyba Garguła wychodził na boisko w Bytovie. Wszyscy widzieli jaki był jego stan...