Czytając te posty w większości odnoszę wrażenie, że moi teściowie są z innego świata. Wsparcie jakim nas i mnie darzą sięga granic rozumu. Teściowa super, teść super, pić, bawić się i normalnie żyć nie umierać. Pod każdym życiowym względem mogę na nich polegać. Szczególnie teraz kiedy od 3 dni jestem szczęśliwym tatusiem swojej córeczki Wiślaczki
