|
Oglądałem tylko drugą połowę... i niestety na więcej nie wystarczyłoby mi nerwów. Szkoda tej porażki, zwłaszcza że Peszko zmarnował aż dwie okazje w samej końcówce (przy drugiej akcji, byłem pewny że padnie wyrównanie). Kuszczak też zaprezentował Puszczaka, czego nie omieszkali wykorzystać kibice. W defensywie - Kokoszka chyba woli wysiadywanie toskańskich trybun niż grę na full. Żewłakow - doświadczenie ma, ale wiek już też.
Z pozytywów - Obraniak biegał i podawał (gorzej ze strzałami), Kosowski - jak wino (choć nie najmłodszy, nawet dziś mógłby się przydać Wisełce), Jeleń, Lewandowski - mam nadzieję, że ci goście w ofensywie strzelą jeszcze niejedną ważna bramkę. No i najważniejsze - Smuda przekonał się "w praniu" jak prezentuje się powierzone mu towarzystwo. Oby we właściwy sposób umiał zapędzić ich do pracy.
|