|
Na razie nie ma sensu faktycznie martwić się na zapas. Może Kosowski dotrwa do Euro 2012, może nie. Moim zdaniem raczej nie. Ale jakoś trzeba budować drużynę i styl gry. Kosowski w tym może pomóc. Z czasem mogą go zastąpić młodsi. A może jakimś cudem pociągnie jeszcze z 3 lata.
Ja oczekuję, że drużyna Smudy będzie przynajmniej grała ładną dla oka piłkę i będzie grała do końca. Euro nie zawojujemy, bo nie ma czym (materiał ludzki słaby), ale przynajmniej nie grajmy antyfutbolu. Bo ostatni występ na Euro to była żenada.
Chcę składnych akcji, celnych podań i bramek. A nie ostrożnej gry i murowania bramki. I tak mamy beznadziejną obronę, więc cała nadzieja w ataku.
I ja sądzę, że to akurat Smudzie się uda. Jeśli powtórzy choćby to, co było w Amice to przynajmniej unikniemy największej kompromitacji, grając turniej u siebie w domu.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|