FraMat napisał(a):

w druzynie Rumunii, w ataku ma zagrać Gheorghe (Gigel) Bucur, ktorego Petrescu chciał sprowadzic do Wisły, gdy Bucur zaczął wyróżniac się w lidze rumuńskiej.
No, ale zarząd poskąpił kasy, chociaż wtedy Politechnica Timisoara zgodziła się (w ramach przyjaźni Petrescu z Hagim) na wypożyczenie Gigela z opcja transferu definitywnego (definitywnie można bylo go kupic za milion euro, dziś wartego 3,5 mln).
Drobna kontuzja Gigela podczas okienka transferowego stała sie pretekstem do zerwania rozmów przez ówczesnego prezesa Ludwika M-M
Bucur w meczu LE Timisoara-szachtiar zdobył dwa gole dla drużyny rumuńskiej
|
Nie widziałem grającego Bucura (biedak, pewnie nawet nie wie jak się nazywa ale może mu tego nie tłumacz) ale jaką mamy gwarancję, że akurat u nas by się rozwinął? Chiacu postępów nie zrobił za grosz, ba nawet nie próbował ich zrobić, stęskniony za Karpatami widzianymi od południowej strony, Varga też wolał widok kominów swego miasta od Rynku Głównego. O epopei z Galamazem i Grigorie nie ma co opowiadać bo to istna fantasmagoria. W efekcie sprawdził się jedynie Dolha i to do czasu próby charakteru. O fenomenie Dana nie rozmawiajmy bo nie osiągniemy porozumienia, okopani na swoich pozycjach po przeciwnej stronie barykady.
Wracając do Bucura (ciągle mu współczuję) to chyba nie piszesz poważnie, twierdząc że coś straciliśmy. Kiedy Wisła wyda 1 MLN EURO

To jeszcze długo będzie nierealne. Ryzyko niewypału jest ogromne a pieniądze jeszcze większe, więc taki transfer od początku był mrzonką. Mityczne 400 tysięcy za Jirsaka wydaje się przeinwestowane. A co w sytuacji gdyby rumun jednak okazał się niewypałem jak jego poprzednicy?
W momencie, gdy ściągamy wolnych graczy nawet nie warto wspominać o milionowych okazjach...