Żurawek napisał(a):

Tak sobie czytam te wszystkie wpisy dotyczące Moretto i tak się zastanawiam... Do cholery kim my właściwie jesteśmy, że możemy sobie swobodnie wybierać i przebierać piłkarzy do drużyny? Czy stoją za nami oligarchowie, albo inne "szejkowskie" pieniądze? Czy podczas każdego okienka zastanawiamy się kto za grube miliony euro wzmocni naszą drużynę? Może Rooney? Hmm... Nie, bo rudy... Ronaldo? Nie, bo za bardzo opalony. Ludzie, popatrzcie na rzeczywistość, która nas otacza. Na poziom zespołów "Ekstraklasowych" (zresztą ani ekstra, ani klasowych...). Na to co dzieje się w futbolowej Polsce. Dopiero na samym końcu można oceniać to czy ktoś się nadaje na to, aby wzmocnić Nasz zespół lub nie i czy jest słaby, bo wpuścił kilka baboli.
W 100% zgadzam się z tofikiem - nie my za pewne decyzje stracimy stołek.
|
Przy tym budżecie jakim dysponujemy od kilku lat nie ma szans na sprowadzenie zawodników klasowych w większej ilości - mogą co prawda zdarzyć się wyjątki jak np. Marcelo ale to są pojedyncze jednostki i aby myśleć na serio o czymś więcej niż mistrzostwo polski takich zawodników co okienko powinniśmy sprowadzać kilku. Przecież przez trzy lata pracy Skorży w klubie tak naprawdę jedynym udanym transferem w 100% jest właśnie Brazylijczyk - jednocześnie przy takiej skuteczności na tym polu zbudowanie silnego zespołu trzeba odłożyć o 20-30 lat, jeżeli przyjmiemy stosunek 1 udany transfer na 3 lata.
Także transfery będą tylko wtedy gdy budżet sięgnie wysokości 65-80 mln zł, a na co się nie zanosi - wszak obecne status quo budżetowe obowiązuje już od kilku ładnych lat i waha się w porywach między 30-40 mln zł.
W tym miejscu należy przywołać słowa Mielcarskiego na temat pracy w Wiśle - "pozwolili mi budować siatkę scoutów, ale już na same transfery nie mieli pieniędzy".
Ciekawe kim i czym Cupiał chce przyciągnąć kibiców na nowy stadion mając na względzie, że kibice są coraz bardziej wybredni i mają do tego święte prawo - widząc jak to jest np. w Rumunii, Ukrainie, Czechach...