|
Skończy się pewnie tak, że ani na Wiśle, ani w Czyżynach hala nie powstanie i dalej będziemy w tyle nie tylko za takimi miastami o mniejszej randze niż Kraków posiadającymi dobre hale, jak Bydgoszcz, Łódź, Poznań, Gdańsk, Katowice, Wrocław, ale też znacznie mniejszymi miastami z halami widowiskowo-sportowymi na wysokim poziomie jak Gdynia, Sopot, Kołobrzeg, Włocławek, Olsztyn, Rzeszów, Kalisz, Lublin, Kielce itd. Można by tu wymienić jeszcze kilka miast, czy nawet niewielkich miasteczek, które w tej kwestii wyprzedzają nasze miasto o lata świetlne...
W Krakowie już dawno powinny być przynajmniej dwie hale: jedna duża, na minimum 15 tys. miejsc i druga mniejsza, taka jak planowana nowa hala Wisły. Wymaga tego ranga i znaczenie naszego miasta. Są takie budowle i obiekty, które miasto aspirujące do rangi ośrodka metropolitalnego o znaczeniu międzynarodowym po prostu musi posiadać. Zatrważają mnie argumenty, w których mowa że hala widowiskowo-sportowa na 15 tys. miejsc jest nam niepotrzebna. Nic bardziej mylnego! Taka inwestycja jest nam potrzebna jak powietrze i musi zostać zrealizowana, tak samo jak wybudowana musi zostać nowa hala Wisły - na te dwa obiekty jest w Krakowie miejsce i zapotrzebowanie, istnieje naturalna konieczność ich powstania, podobnie jak dobrego i nowoczesnego stadionu piłkarskiego.
|