no co do Dawidowskiego to nawet nawet...

ale co z tego skoro pewnie i tak zaraz jakaś kontuzja sie przplacze , nie życze mu żle oczywiście ale wydaje mi sie , że to pechowy jednak kopacz, chociaż zgadzam się z opinią , że gdyby nie te kontuzje to byłby naprawdę solidnym graczem , takim jak chociaz za czasów Amiki i krótkiego epizodu w kadrze narodowej