rav napisał(a):

|
Po dzisiejszej rozmowie telefonicznej z radną Jantos nie przewiduję jej wędrówki do listy białej.(...)
|
Radna Jantos coraz bardziej mnie przeraża. Zaczynam sie autentycznie bać takiej władzy i czuję się zaszczuty tym przeżartym ignorancją sposobem myślenia niegodnym XXI wieku prezentowanym przez tą Panią.
Nie ma nic gorszego niż radny, czy pseudoeokonomista, który chce "oszczędzać"poprzez nawarstwianie nowych, niepotrzebnych wydatków i strat (referenda, odszkodowania itd). Kto ją uczył ekonomi Lepper, czy może Castro? Bo to "ekonomistka", gotowa zmarnować wielomilionowe inwestycje, zatrzymać Kraków w rozwoju, doprowadzić do skandalu i niewyobrażalnych strat finansowych i innych w imię jakichś chorych ambicji, narcystycznych przekonań i poprzez zwykłą ignorancje.
Ona jedynie naraża Kraków na nowe, dalsze wydatki i wyrzucanie w błoto nie tylko tego, co już się zainwestowało. Zapewne nawet przez moment nie zadała sobie trudu obliczyć, ile kosztowałoby budżet, którego tak rzekomo strzeże, zaprzestanie budowy, referenda, procesy i rozpoczęcie wypłat odszkodowań. I co by to miastu dało? Co miasto wówczas zyskałoby?
Ona pokazuje, ze nie wie o czym mówi, nie zdaje sobie sprawy z implikacji i konsekwencji działań, za jakimi optuje, nie rozumie tego, co się jej tłumaczy - najwyraźniej nie jest zdolna do długofalowego myślenia, jest jak psychopata, któremu włożono do ręki karabin maszynowy.
Gdyby to jej myślenie wygrało, nie byłoby ani stadionu, ani włożonych już w obiekt milionów, ani zaoszczędzenia kolejnych. Nie byłoby nic, tylko rozgrzebany plac budowy i jeden wielki wstyd na całą Polskę. Ta Pani jest gotowa jedynie do zafundowania wszystkim gigantycznej kompromitacji i porażki: Krakowowi, kibicom, mieszkańcom, klubowi, samorządowcom, wszystkim. Dramat.