Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5655
Stary 11.11.2009, 15:08
rav napisał(a):Wyświetl post
Po dzisiejszej rozmowie telefonicznej z radną Jantos nie przewiduję jej wędrówki do listy białej.(...)
Radna Jantos coraz bardziej mnie przeraża. Zaczynam sie autentycznie bać takiej władzy i czuję się zaszczuty tym przeżartym ignorancją sposobem myślenia niegodnym XXI wieku prezentowanym przez tą Panią.

Nie ma nic gorszego niż radny, czy pseudoeokonomista, który chce "oszczędzać"poprzez nawarstwianie nowych, niepotrzebnych wydatków i strat (referenda, odszkodowania itd). Kto ją uczył ekonomi Lepper, czy może Castro? Bo to "ekonomistka", gotowa zmarnować wielomilionowe inwestycje, zatrzymać Kraków w rozwoju, doprowadzić do skandalu i niewyobrażalnych strat finansowych i innych w imię jakichś chorych ambicji, narcystycznych przekonań i poprzez zwykłą ignorancje.

Ona jedynie naraża Kraków na nowe, dalsze wydatki i wyrzucanie w błoto nie tylko tego, co już się zainwestowało. Zapewne nawet przez moment nie zadała sobie trudu obliczyć, ile kosztowałoby budżet, którego tak rzekomo strzeże, zaprzestanie budowy, referenda, procesy i rozpoczęcie wypłat odszkodowań. I co by to miastu dało? Co miasto wówczas zyskałoby?

Ona pokazuje, ze nie wie o czym mówi, nie zdaje sobie sprawy z implikacji i konsekwencji działań, za jakimi optuje, nie rozumie tego, co się jej tłumaczy - najwyraźniej nie jest zdolna do długofalowego myślenia, jest jak psychopata, któremu włożono do ręki karabin maszynowy.

Gdyby to jej myślenie wygrało, nie byłoby ani stadionu, ani włożonych już w obiekt milionów, ani zaoszczędzenia kolejnych. Nie byłoby nic, tylko rozgrzebany plac budowy i jeden wielki wstyd na całą Polskę. Ta Pani jest gotowa jedynie do zafundowania wszystkim gigantycznej kompromitacji i porażki: Krakowowi, kibicom, mieszkańcom, klubowi, samorządowcom, wszystkim. Dramat.
Ostatnio edytowane przez Markus : 11.11.2009 o godz. 17:57.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując