http://www.ekstraklasa.wp.pl/kat,771...wiadomosc.html
To dlatego Szul odszedł, bo nie pasował ?;]
Artykul ze strony glownej napisał(a):
|
Kolejne półtora roku to przygoda z Chinami. Do gry w Shenzhen namówił go brat Marek, który w Kraju Środka przebywał już wcześniej. Na decyzję wpłynęła również ciekawa oferta finansowa. "Najbardziej cieszę się z tego, że mogłem poznać inną kulturę i pozwiedzać. Zobaczyłem Hongkong i parę innych miejsc. Przy okazji zarobiłem trochę grosza. Było fajnie" - tak Zając podsumował pobyt w Chinach.
|
Marek Zając i Bogdan Zając nie są braćmi