rav napisał(a):

W dużej mierze masz rację. Jednak jedna rzecz:
Wydaje mi się, że są takie części stadionu, które mogą nie być rentowne, ze względu na zły projekt. Mowa np. o pomieszczeniach biurowych. Ich uwzględnienie w projekcie i wykonanie kosztowało dużo, podwyższyły one wartość projektu, natomiast mogą być one na tyle niefunkcjonalne (np. brak windy, brak miejsca parkingowego dla najemcy), że pies z kulawą nogą ich nie będzie chciał. Dlaczego Wisła ma płacić także za ten fragment stadionu - fragment, który nie ma prawa przynosić zysku z winy prowadzącego ten projekt, czyli miasta? A może jednak da się na tych pomieszczeniach jakoś zarobić, tylko obu stronom brak inwencji..? Mam wrażenie, że Wisła nie chce na siebie brać garba w postaci nierentownych elementów stadionu. Skoro sknociło je miasto, niech ponosi ich koszt.
|
Wiesz ja biorę pod uwagę taką zależność że jeśli Wisłą nie zostanie operatorem, koszt budowy stadionu zostanie jakoś policzony i wartość tego 1% nie będzie dotyczyła całych 450mln a zostanie pomniejszona o Xmln które zostaną uznane za koszt budowy tych pomiesczeń biurowych, przestrzeni pod gastronomie itp itd.
Nie wiem, może masz wiedzę jak jest rozpatrywana kwestia rozdzielenia zadań komercyjnych od zadań użyteczności sportowej? Chodziło tam o stawki jakie są ujęte w ustawie i zakłada ona stawki większe ża powierzchnie komercyjne?
Dla mnie tworzenei kolejnej presji na miasto i rade miasta o niskie stawki nie jest w porządku. Chce się mieć wypas to trzeba za to zapłacić, chce się robić po swojemu idzie się do banku i bierze kredyt i stawia swój stadion. Chce się to połączyć to trzeba mieć własną telewizje i wchodzić w dupę parti rządzącej. Niestety.