element napisał(a):

W Hiszpanii, Anglii i innych mocnych ligach możesz wydać 100 mln euro i nie daje to gwarancji choćby wejścia do grupy LM.
W Polscę gdyby typek podbił do Cupiała z propozycją utworzenia spółki to wystarczyłyby te góra 5 mln euro na początek żeby poświrować w minimum LE.
I to jest właśnie najśmieszniejsze porównując Polską ligę a te najmocniejsze.
Dlatego się dziwie że żadne Szejki jeszcze na to nie wpadły.
|
LM to marny ochłap przy Premiership czy Primieradivisione. A co dopiero LE - to dla nich pryszcz na dupie.
Dlatego szejk woli zainwestować kasę w przeciętny klub w lepszej lidze. I co tydzień grać mecze z najlepszymi niż raz od święta zagrać sobie w LM. Góra to 8 meczy bo do 1/4 finału już i tak nie dojdzie w LM. Coż to jest te 8 meczy przy 38 w Premiership. Szejk nie jest głupi i w polskie bagienko nie wdepnie.
LM jest mało atrakcyjna dla wielkich klubów, dla nas owszem. Perez wspomniał niedawno koncepcje super ligi europejskiej, wcześniej też od czasu do czasu o tym się mówiło.
I ja bym ten pomysł poparł, bo widzę w nim nadzieję dla nas. Stworzyć wielką ligę europejską ok 40 zespółów(po 6 z Angli, Hiszpani itd). Jedna runda bez rewanżów, całość kończy się efektownym play-offem. Coś na wzór NBA. Dlaczego mieliby nas przyjąć tam, bo jesteśmy dużym krajem z ogromnym rynkiem telewizyjnym i miejsce(nawet dwa) w tak zreformowanej lidze by nam się należało z urzędu. A nie tak, że o obecną LM bijemy się z amatorami z Estonii i siłą rzeczy co jakiś czas się wpadka zdarzy. A UEFA zgarnia ogromną kasę na LM od polskich telewidzów nie dając kompletnie nic w zamian. Koniec z tym. Po drugie w dłuższej perspektywie szejk lepiej by zarobił na Wiśle niż na Boltonach czy Hulach. Bo logo szejka w TV oglądałaby cała Polska czy pół Polskii a nie jedno miasto czy dwa.