|
Różnica jest taka, że Petrescu przed przyjściem do Wisły miał bardzo krótką karierę trenerską - wpadkę w Rapidzie i awans do I ligi z Sportulem. To była wielka niewiadoma.
Bakero skończył karierę 12 lat temu, od tego czasu próbował bezskutecznie trenerki, dostając szanse np. w Real Sociedad. Mimo bycia asystentem u Van Gaala najwyraźniej niewiele się nauczył, albo po prostu nie ma do tego smykałki. Ciężko oczekiwać, że w Warszawie nagle będzie inaczej, szczególnie że właściciel jest bardzo niecierpliwy. I Hiszpan nie będzie miał komfortu pracy.
Jedyne, na co można mieć nadzieję to autorytet wśród zawodników Polonii. Bo piłkarzem to on był wybitnym.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|