Pan Jotka napisał(a):

|
Nieco zamiesząłeś kolego. Gargułę podpisano ZANIM zerwał wiązadła. Co do Głowackiego nie mieli wyboru--wcześniej stracili jak frajerzy Kokoszkę i został nam Cleber albo Głowa.
|
Moze i "ZANIM", ale czy to w jakikolwiek sposób zmieniało fakt, że Garguła to piłkarz grający "od kontuzji do kontuzji" ? Prześledź jego karierę

Głowacki podobnie, ileż to ważnych spotkań Wisłky opuścił...
Jakos mimo wszystko nie było oporów, by zagwarantować im czołowe (w wypadku Garguły byc moze nawet największy) kontrakty ligowe.