|
Moim zdaniem zawsze można się do czegoś przyczepić. Zawsze można coś poprawić. Wisła ma kłopoty kadrowe , paru piłkarzy jest kontuzjowanych , paru bez formy. Ja tylko zwracam uwagę na to że pomimo wszystkich niedogodności natury ogólnej nadal jesteśmy liderem i nadal mamy dobrą perspektywę na przyszłość. Lech Poznań wygrał z nami u siebie. No dobrze. Pocieszyli się ,pobawili. Porzucali ****ami na lewo i prawo w ziemniaczanej krainie i zaczęli dmuchać balon. Cóż im z tej wygranej jak tydzień później remisują i nadal są daleko. Jestem pewien ,że Legia i Lech potracą do końca rundy jeszcze parę razy głupio punkty.
Jestem również wielkim przeciwnikiem takiego kategorycznego oceniania naszych szans w pucharach przez pryzmat porażki z Legią czy Lechem. Nasza liga jest tak słaba ,że czy my wygramy z Legią czy z Lechem czy nie to i tak będąc mistrzem musimy liczyć się z różnymi niespodziankami (niekoniecznie od razu negatywnymi) . Nasza liga po prostu nie generuje czynników wymuszających podniesienie poziomu. Nie chodzi tutaj o wielką trójkę (Wisła ,Lech , Legia) ale o całość. Czasami odnoszę wrażenie ,że ci najwięksi ochoczo dostosowują się poziomem do tych średnich i słabszych bo i tak wiedzą ,że nie ma co się starać bo nawet dzięki jednej dobrej akcji są w stanie wygrać. Wystarczy obejrzeć sobie na spokojnie mecz ze Śląskiem czy z Koroną i złapać się za głowę jaki poziom prezentują ligowcy. Pamiętajcie ,że Wisła Kraków jako MP jest wypadkową wszystkiego co reprezentuje sobą Ekstraklasa. Pamiętacie jak graliśmy z Lazio i Schalke. To są już zamierzchłe czasy. Przypominam tylko ,że w tym słynnym sezonie 2002/2003 Legia Warszawa odpadła w II rundzie po bardzo wyrównanym meczu z Schalke a Polonia Warszawa ograła FC Porto 2-0 (oczywiście wcześniej przegrała 6-0).
Zaakceptujcie pewne warunki brzegowe może będzie Wam łatwiej przyjmować porażki naszej drużyny.
PS. Idąc tokiem myślenie co niektórych tutaj to pewnie sromotnie przejebiemy z Cracovią bo mecz zajebiście prestiżowy.
PS1. Przegraliśmy z Legią i Lechem i co się takiego wielkiego stało. Trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość i już. Ale od wyciągania wniosków na przyszłość nie jestem ja ani Wy tylko Cupiał , Skorża i sami zawodnicy. Cupiał będąc na meczu widząc słabą postawę powinien rozmyślać skąd wziąć kasę na wzmocnienia albo szukać nowego trenera, Skorża widząc kiszkę na boisku powinien myśleć o
zagadnieniach szkoleniowych, zawodnicy widząc jak chujowo się zaprezentowali powinni zrezygnować z chlania qurwa gorzały w klubach tylko przyłożyć się do treningów. .... proste jak drut...
Ostatnio edytowane przez Bronex : 09.11.2009 o godz. 22:17.
|