wolfy napisał(a):

|
A Petrescu wie w ogóle, że im udzielił wywiadu?
|
Pewnie nie wie - a szkoda - bo może przynajmniej połowa piewców jego talentu przestałaby stawiać mu pomnik na R22.
Ja tam jestem rad, że nie muszę go już tutaj oglądać, tak jak i słuchać bajek o hard work. Jedyne co zapamiętałem z jego "cudownego" okresu bytności w klubie to teatralne przedstawienia na ławce (marna kopia Franza), buńczuczne konferencje prasowe i żenującą taktykę gry wszystkich piłek na Radovanovicia, które przypominało 10 lat wcześniejsze osiągnięcia maestra myśli szkoleniowej Karola Peczego "graj Szeligu"
Owszem Dan zna realia zachodniej piłki, ma rację, że naszym piłkarzom się nie chce ale to wiemy i bez niego. Leo też to wiedział a wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że go z nami nie ma. Więc niech Petrescu do niego dołącza w krainie nieobecnych magów futbolu.