Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#760
Stary 09.11.2009, 20:08
no one napisał(a):Wyświetl post
nie az tak negatywnie? czyli jak? w miarę przyzwoicie? dziwię się ze niektórzy nie odczuwają wcale prestiżowych policzków w twarz. Czy naprawdę dla Was nieistotne są porażki z głównymi rywalami na krajowym klepisku? czy tytuł ewentualny przyszły mistrza zrekompensuje Wam wszystko?
Gdyby to były tylko prestiżowe porażki, można by to jakoś przeboleć - natomiast dla mnie jest to, trwająca już długi czas - niemoc i bezsilność w meczach z zespołami które coś prezentują i to jest główny problem.Ja nie przypominam sobie sytuacji w tzw 'erze TF' by przez półtora roku, z dwoma najgroźniejszymi konkurentami , w meczach bezpośrednich mieć bilans 1-1-8.

Jeśli Wisłą ma aspiracje trochę wyższe niż wygrane z Piastem czy Odrą a także większe niż odpadanie z pucharów zanim się jeszcze na dobre zaczęły, to właśnie te mecze z najroźniejszymi rywalami w lidze są wyznacznikiem pozycji w której obecnie jesteśmy.Z kim do cholery mamy się sprawdzać jak nie z Lechem i Legią?

W jakich meczach drużyna ma się uczyć radzenia sobie z przeciwnikiem?Gdzie indziej jeden z drugim może poczuć pressing drugiej strony, oddech na plecach, sytuacje gdzie czasami trzeba gonić wynik?

Ja nie wymagam cudów, zdaje sobie dobrze sprawę z niedoskonałości w składzie, braku wartościowych zmienników, nękających nas kontuzji ,ale za chuja nie kupie takiego oto scenariusza że tak na prawdę nic się nie dzieje, lidera mamy , punkty zdobywamy a to że nie potrafimy zdobywać punktów z Legią czy Lechem to w ogóle nic nie znaczy.

Do Levadii te teksty miały racje bytu, choć się z nimi nie zgadzałem - Teraz nie wiem jak ktoś może bronić obecnego stanu rzeczy.

A żeby sprawa była jasna - przy takiej grze i ciułanie punktów się skończy.Wypadało by chyba zaapelować do naszych przeciwników, szczególnie tych co grają z nami u siebie, by nie oddawali meczu walkowerem ,łapiąc totalnie bezsensowne czerwienie po 20 minutach gry.

Zresztą co tu pisać - albo trener i zespół się ogarną albo jeszcze w tej rundzie zaskoczą nas in minus i to bardziej niż w zeszły weekend.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując