|
Senior Member
Offline
|
#4032

09.11.2009, 10:28
|
Trzech facetów kawał życia zbierało na wyjazd do Kenii. Jedli suchy chleb, popijając woda, w końcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich mówi:- Może napijemy sie wódeczki? Drugi: - No raczej! Trzeci sie wkurzył:- To ja pól życia prawie nic nie jem, nie pije, oszczędzam, żebyśmy wyjechali... Zbieram na to, żebym mógł sobie pozwolić na zwiedzanie, na wycieczki... A wy wydajecie na wódkę pier..olę! i obrażony poszedł spać.Dwóch wiec poszło, kupiło 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrócili do domu.Rano wstają, patrzą, a obrażalskiego nie ma. Wychodzą przed kwaterę... a tam leży krokodyl - wielki, tłusty krokodyl z otwarta paszcza! A z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego... Stoją tacy jeszcze pozamiatani i jeden mówi:- Na wódkę ku**a sępił, a spiworek to Lacoste...
|
|