flamengista napisał(a):

Powiem szczerze, z taką grą jeszcze 6-7 lat temu bylibyśmy po tej rundzie na jakimś 8-9 miejscu. To nie my gramy dobrze, to przeciwnicy są słabi.
Ja nie namawiam do zwalniania trenera Skorży, ale Pan Maciej musi wyciągnąć z meczów z Amiką i Legią jakieś wnioski. A Bogusław Cupiał może niech wstrzyma się z podpisywaniem nowego kontraktu do meczów w europejskich pucharach...
|
Ale to jest szerszy problem bo slaba Wisła to tez jakas tam wina słabej Ligi.
Jak sie gra na 30 meczow w sezonie ,4 na jakims poziome a reszta to bicie glowa a mur i bezradnosc przeciwnika ....to jak tu podnosic swoje umiejtenosci

?
Musimy popatrzec ze polska Pilka calosciowo stacza sie na dno a my jako Wisla jestesmy w ten "wir" wkręceni.
Mentalosc polakow tu zawodzi i minimalizuje nasze szanse na odnoszenie sukcesow nie tylko w pilce ale w kazdej innej dziedzinie.
Slynne polskie "jak tu zrobic ,zeby sie nie narobic" ,i przywiazenie do "zalatwiania " spraw przy pomocy kopert i zielonych stolkow od tylu lat dzis zbierza żniwa ...i bedzie jeszce dlugo...
dlatego dzis ten Wislacki wózek ciagna obckorajowcy z Marcelo,czy Alvarezem...im obce sa pojecia "granie na pół gwizdka" ,czy "oszczedzamy sie na nastepny mecz"
bo to sa PROFESJONALISCI.