flamengista napisał(a):

|
Andrzej Niedzielan grał u nas straszną kichę. Na boisku poruszał się niczym emeryt, nie miał czucia piłki, bał się podejmować odważne decyzje. I trwało to przez blisko rok.
|
A kto go wtedy trenował i odpowiadał za taki stan rzeczy? Benitez, Ferguson czy genialny Maciej?