flamengista napisał(a):

|
Ja z przerażeniem patrzyłem na kopaninę, którą zaserwowali nasi. Naprawdę, składnych akcji mieliśmy jak na lekarstwo - to musi martwić.
|
Niestety. To wina słabej ligi.
Małecki przez 10 kolejek jedzie z ogórami jak chce, to nieprzyzwyczajony to pressingu i plastra na plecach. To jak ma nagle dobrze grać kiedy mu się ten plaster założy? To trzeba przećwiczyć..
Dużo winy w tych słabszych drużynach, że są AŻ TAK beznadziejne, że tak łatwo można je ogrywać, że nie potrafią walczyć i na miętkich nogach na mecz z Wisłą wychodzą. Gdzie ćwiczyć konsturowanie akcji pod presją, skoro na ostatnich 13 kolejek w 12 meczach tej presji nie było?
Wkurza mnie to...i jeszcze te cioty sędziowe - wystarczy że ktoś kogoś barkiem odepchnie, zakrzyknie i już faul... jak tu grać po męsku, skoro cała liga gra jak dziewczynki?
Z czym potem do Europy?
Może jak już się stadiony pobudują, jak Górnik i Widzew z kasą wrócą do Ekstraklasy, to pójdzie to jakimś dobrym kierunku..