flamengista napisał(a):

|
Siłowa gra w środku pola + kilku ponadprzeciętnych jak na tą ligę zawodników (ale za słabych na słaby, europejski zespół) daje nam niemal komplet punktów w starciach ze słabiakami ligowymi.
|
To prawda
Cytat:
|
Wystarczy, że dochodzi do starcia z kimś, kto nie moczy getrów przed wyjściem na murawę i już są problemy.
|
To również celna uwaga, dlatego szkoda, że tych meczów z "silnymi" jest tak mało. Wypada się zgodzić z Tobą jak i ze Skorżą, który ten temat poruszył.
Cytat:
A przecież Amika i Legia też grają kichę. Tylko nieco mniejszą, niż my.
Legia wygrała zasłużenie, choć grała bardzo słabo. Niemniej widać było w tej drużynie jakiś pomysł na grę. Iwański, Giza i Smoliński starali się pykać piłką po ziemi. I choć na ogół im to nie wychodziło, to jednak uważne oko obserwatora mogło dostrzec zalążki akcji, pewnych schematów.
|
Ale tu to przegiąłeś
Zalążki akcji? schematy? Uważne oko obserwatora musiało zerkać na inny mecz

Legia zrobiła 1,5 sytuacjii: z połówki strzeliła bramkę po błędzie Brożka i Pawełka a drugą sytuację podarował im Jop dając się przepchnąć Chinyamie. To była dopiero padaka, murowanie bramki, wybijanie na oślep. Padlina gorsza od Wiślackiej. Lech to samo - cały sezon.
Serio chciałbyś, zeby Biała Gwiazda grała jak Lech/Legia w tym sezonie?
No i te "zalążki akcji, pewne schematy" to pewnie delikatna sugestia, że Urban świetnym trenerem jest i trzeba go z Legii wyciągać, bo czas Skorży u nas sie kończy

Może wymienimy trenerów?