Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#729
Stary 08.11.2009, 21:34
Trener Skorża powiedział po meczu, że żałuje iż w sezonie ma tylko 4 mecze z Lechem i Legią, bo dopiero w takich spotkaniach widzi na co jego drużynę stać.

Faktycznie, nic dodać, nic ująć. Amika i Legia bezlitośnie obnażyły prawdę, która już dla niektórych była widoczna od pewnego czasu. Levadia Tallin nie była wypadkiem przy pracy. To smutna norma, taką kichę gramy już od dłuższego czasu. I nie widać żadnej, ale to absolutnie żadnej poprawy.

Siłowa gra w środku pola + kilku ponadprzeciętnych jak na tą ligę zawodników (ale za słabych na słaby, europejski zespół) daje nam niemal komplet punktów w starciach ze słabiakami ligowymi.

Wystarczy, że dochodzi do starcia z kimś, kto nie moczy getrów przed wyjściem na murawę i już są problemy. A przecież Amika i Legia też grają kichę. Tylko nieco mniejszą, niż my.

Legia wygrała zasłużenie, choć grała bardzo słabo. Niemniej widać było w tej drużynie jakiś pomysł na grę. Iwański, Giza i Smoliński starali się pykać piłką po ziemi. I choć na ogół im to nie wychodziło, to jednak uważne oko obserwatora mogło dostrzec zalążki akcji, pewnych schematów.

Tymczasem u nas tego w ogóle nie było. Gramy dwójką defensywnych pomocników, którzy mieli przejmować piłkę i szybko uruchamiać skrzydła, bądź napastników prostopadłymi podaniami. Skrzydła zostały odcięte (brawa dla Rzeźniczaka, naprawdę świetny występ), Małecki zawiódł na całej linii, Brożek szarpał ale nie miał wsparcia.

Ja nie widziałem w tym chaosie żadnej koncepcji. Trudno było zobaczyć akcję, w której potrafilibyśmy wymienić 3-4 celne podania po ziemi. Co chwila grano górne piłki, szczególnie do napastników co nie miało żadnego sensu. W meczu stworzyliśmy zaledwie 3 sensowne sytuacje bramkowe. To była tragedia.

Powiem szczerze, z taką grą jeszcze 6-7 lat temu bylibyśmy po tej rundzie na jakimś 8-9 miejscu. To nie my gramy dobrze, to przeciwnicy są słabi.

Ja nie namawiam do zwalniania trenera Skorży, ale Pan Maciej musi wyciągnąć z meczów z Amiką i Legią jakieś wnioski. A Bogusław Cupiał może niech wstrzyma się z podpisywaniem nowego kontraktu do meczów w europejskich pucharach...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując