|
Ci Hiszpanie zachowali się całkiem naturalnie.
Powiem szczerze, dzisiejszy mecz nie ustępował nic wczorajszym derbom Madrytu. Emocji i ładnych akcji było nawet więcej. Ja naprawdę piszę to na trzeźwo. Ten mecz oglądało się z prawdziwą przyjemnością. Nawet nie dziwiłem się orgazmowi komentatora Terleckiego na wizji - nie spodziewał się, że trafi mu się takie spotkanie..
Po prostu szok, nawet w naszej ekstraklasie trafiają się takie rodzynki. Problem w tym, że na kolejny spektakl przyjdzie nam czekać pewnie długo. Niemniej brawa dla piłkarzy Jagi i Ruchu. Tak, piłkarzy - po tym meczu zasłużyli na to określenie. Reszta naszej ligi to niestety kopacze...
A gra Niedzielana w tym meczu - czapki z głów. Kto wie, czy Wtorek jeszcze nie trafi do lepszego klubu. Obecnie jest w wybornej formie, chyba zgłasza aspiracje do powrotu do reprezentacji. Parę miesięcy temu brzmiałoby to jak science-fiction, dzisiaj już nie do końca.
Niedzielan kondycyjnie wygląda świetnie, biegał na pełnych obrotach przez cały mecz. Dwie bramki i udział w dwóch kolejnych. A to nie pierwszy taki mecz.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|